poniedziałek, 29 stycznia 2018

2011 wycieczka do Szwecji

2011 wycieczka do Klippan, Helsingborga, Angelholmu, Kristianstadu w Szwecji 

i Helsingoru w Danii

Ta wycieczka miała charakter indywidualnej podróży na zaproszenie. Odbyła się samolotem do Malmo, a dalej zwiedzanie samochodem. Rozpoczęliśmy od Lund, gdzie znajduje się romańska katedra (na liście UNESCO). Bazą wypadową było miasto Klippan, niewielkie, ale tam widać normalne, spokojne życie Szwedów, poza wielkimi międzynarodowymi aglomeracjami. Podobało mi się kiedy wieczorami w ich domach zapalały się małe lampki ustawiane na parapecie lub wieszane przy oknie, w których generalnie barak firanek. jak widać zdjęcia są pomieszane z dwóch moich wyjazdów, letniego i zimowego. Zdjęcie z wielkim drzewem pokazuje mały cmentarz, na których groby są symboliczne, zaznaczone tylko kamieniem z nazwiskiem zmarłej osoby. Ciekawym miastem jest Helsingborg, chociaż niewiele zabytków posiada. To miasto portowe, gdzie promem w kilkanaście minut można dotrzec do Danii - Helsingoru związanego z Szekspirem. Niestety widziałam go tylko z promu. Kristianstad w Szwecji też ma wiele ciekawych obiektów, rynek z kamieniczkami, malownicze uliczki i zaułki.Ogólnie ta część Szwecji i sami Szwedzi to ciekawe doświadczenie.
katedra romańska w                                                           Lund
okolice Klippan
 Angenholm
zamek Sofiero w Helsingborgu
ratusz w Helsingborgu
budynek dworca kolejowego w Helsingoru (Dania)
Muzeum Narodowe w Helsingoru (Dania)



dom z 1620 roku  w Helsingoru (Dania)












zamek Kronborg w Helsingoru
kamienica-hotel w Kristianstad
Morze Północne


2008 Wycieczka po szlaku "Orlich gniazd"

2008 wycieczka do Będzina, Bobolic, Ogrodzieńca, Ojcowa, Olsztyna, Pieskowej Skały, Rabsztyna i Smolenia

Wycieczka ta w gronie znajomych przewodników to jedna z moich ulubionych. Pasjami lubię oglądać stare zamki. Budzi się w nich moja wyobraźnia o minionych czasach. Stare piwnice, ruiny, mosty zwodzone itp. to mnie fascynuje. Niektórzy się dziwią po co zwiedzać stare rumowiska? tam jest duch zaklęty z skałach zarośniętych gąszczem drzew. Szkoda, że wiele z tych zamków już się nie podniesie. Podziwiam zamki czeskie (będzie o nich potem), które przetrwały. Niestety w Polsce możemy podziwiać ruiny, ale widać w nich jeszcze ślady dawnego piękna. Niektóre trafiły w prywatne ręce i wyłaniają się z niebytu. Wycieczka 3 dniowa to szybka marszruta między miejscowościami, gdzie ukryły się zamki. Piechota się nie da, ale busem - oczywiście. Te zamki znajduja sie na szlaku "orlich gniazd" na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Polecam wszystkim ten zakątek Polski, urokliwy ze względu na bogaty krajobraz przyrodniczy, piękne widoki i te zamki...

zamek w Będzinie z legendą o rycerzu bez głowy

zamek w Bobolicach własność legendarnego Boboli

zamek w Ogrodzieńcu. Jeden z bardziej malowniczych zamków z czasów B. Krzywoustego, własność m.in Bonerów.

zamek w Ojcowie w kompleksie Ojcowskiego parku narodowego. Pamieta czasy króla Łokietka
zamek w Olsztynie (pod Częstochową) własność m.in Władysława Opolczyka

zamek w Pieskowej Skale. Renesansowy obiekt położony malowniczy w sąsiedztwie Ojcowskiego Parku Narodowego, własność m.in. rodu Szafrańców.  
widok na renesansowe ogrody podzamkowe.

zamek w Rabsztynie - własność rodu Bonerów.

zamek w Smoleniu - własność Jana z Pilczy i rodu Leliwitów
widok na miasto Olkusz.


niedziela, 28 stycznia 2018

2007 Wycieczka do Kopenhagi

2007 Wycieczka do Kopenhagi

3 dniowa wycieczka do Kopenhagi z Biura Podróży "Iwona Travel" dla kolejarzy. Podróżowaliśmy 3 środkami lokomocji. Do Świnoujścia dojechaliśmy pociągiem - nocą. Rano dojechaliśmy do Świnoujścia. Po krótkiej nocy, jeszcze po ciemku wyruszyliśmy autokarem do Rostocku w Niemczech, gdzie zaokrętowaliśmy się na prom. W Danii dalej pojechaliśmy autokarem do Kopenhagi. Tam zobaczyliśmy słynną syrenkę, pomnik Andersena, zamek królewski z odprawą warty. Popłynęliśmy też stateczkiem po kanałach, aby zobaczyć przepiękne kolorowe kamieniczki. Widzieliśmy także Muzeum figur woskowych i jego część horrorystyczną. Tak w piwnicach Muzeum były korytarze, gdzie straszyły krwawe sceny prosto z horroru. Wieczorem udaliśmy się w drogę powrotną promem i autokarem do Świnoujścia. Tam zobaczyliśmy fort Gerharda i latarnię morską.
Wycieczka dobrze zorganizowana z przewodnikiem o dużej wiedzy.

 
 

2006 wycieczka do Giżycka, Świętej Lipki...

2006 wycieczka do Giżycka, Świętej Lipki, Gierłoży, Reszla i Studziennicznej, Lidzbarka Warmińskiego i Olsztynka


4-dniową wycieczkę zorganizowałam sama dla członków Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy i innych kolejarzy. Ja byłam organizatorem i przewodnikiem. Z tą grupą często podróżowaliśmy, co będzie tu widoczne. Uczestnicy to "rasowi" turyści, którzy wiedzą po co jadą, zorganizowani i zdyscyplinowani. Aż przyjemnie im przewodzić.
W trakcie wycieczki odwiedziliśmy Giżycko, gdzie zwiedziliśmy twierdzę Boyen. To ogromny kompleks, w którym można się zgubić, ale głównie może zainteresować sympatyków budowli wojennych. Samo miasto jest ciekawe, z zamkiem, przystanią, mostem obrotowym. Punktem programu było sanktuarium maryjne w Świętej Lipce. Atutem był udział w koncercie organowym. Ciekawym przeżyciem był rejs stateczkiem z Augustowa do Studziennicznej, gdzie znajduje się sanktuarium maryjne. Miejsce to odwiedził też papież Jan Paweł II (na pamiątkę ustawiono Jego pomnik). Następnie zwiedziliśmy kompleks bunkrów Hitlera w Gierłoży i zamek pokrzyżacki w Reszlu. Ostatnim obiektami do zwiedzania był zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim i skansen Budownictwa Ludowego w Olsztynku.



sobota, 27 stycznia 2018

2006 Wycieczka do Włoch

Wycieczka do Włoch - Rzym- Padwa, Florencja, Wenecja, wyspy: Burano i Murano, Asyż, Monte Cassino....


6-dniowa wycieczka z Biura Podróży EUREKA dla pracowników zakładu miała następujący przebieg: Rzym, w którym zwiedziliśmy Muzeum Watykańskie, koloseum, fontannę  di Trevi, Bazylikę św. Piotra. Następnym etapem była Padwa z bazyliką św. Antoniego. Zwiedziliśmy także Florencję ze złotym mostem,  katedrą Santa Maria del Fiore, bazyliką Św. Krzyża. Następnym etapem podróży była Wenecja z bazyliką św. Matka oraz dwie cudowne wyspy Burano (słynna z koronek) i Murano (słynna z wyrobów szklanych). W końcowym etapie wycieczki odwiedziliśmy Asyż - sanktuarium św. Franciszka oraz wspięliśmy się autokarem na wzgórze Monte Cassino.
Wycieczka dobrze zorganizowana, ale pilotka z wielkim mniemaniem o sobie. Dorosłych traktowała jak uczniów. Już pierwszego dnia weszła w konflikt z kierowcami, po generalnej audiencji z papieżem jeszcze Janem Pawłem II zgubiła się z grupą. Nie wiedziała gdzie są toalety przy Watykanie (to ja wiedziałam). Wmawiała nam, że wyprawa na wyspę Murano i Burano to jej zasługa (ciekawe kto płacił). Docinała,że prowadziła wycieczki lepszych grup jak nasza (tylko zakładowa, ale czy gorsza)...